Wpisy z tagiem: kokos
wtorek, 10 kwietnia 2012
Ciasto bounty
Bardzo łatwe w przygotowaniu ciacho. Mega smaczne. Nie przypomina dosłownie smaku batonika bounty ale jest bardzo podobne co więcej tak jak batonik uzależnia. Gorąco polecam !!! Przepis z bloga Moje wypieki.
Składniki na biszkopt :
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywno. Następnie nie przerywając ubijania dodajemy cukier, żółtka a na koniec mąkę z proszkiem i kakao ( ja mąkę, cukier i kakao przesiałam, wymieszałam razem ). Mieszać na małych obrotach aż składniki dobrze się połączą. Masę przelewamy do blachy o wymiarach 20x35 cm ( u mnie 25x35 ) wcześniej wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170-180°C przez około 30 minut. Upieczony odstawiamy do ostygnięcia. Można go też nasączyć wodą z aromatem waniliowym ale ja tego nie robiłam. Masa kokosowa :
Mleko zagotować z cukrami. Kolejno wsypujemy kokos i gotujemy do zgęstnienia masy. Dorota pisze około 20 minut u mnie nastąpiło to szybciej. Masę cały czas mieszałam żeby mi się nie przypaliła, Kokos dość szybko zaabsorbował mleko. Kiedy już zgęstnieje do gorącej masy dodajemy masło i od czasu do czasu mieszając pomagamy mu w rozpuszczeniu. Masę odstawiamy do ostygnięcia a kiedy będzie zimna wykładamy ją na biszkopt. Równamy. Polewa :
Wszystkie składniki polewy umieszczamy w misce i rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Lekko ją przestudziłam, na tyle żeby nie była gorąca. Wylewamy na ciasto, równamy i schładzamy w lodówce, żeby dobrze ciasto się kroiło. Ja swoje wstawiłam na całą noc. Smacznego :)
środa, 28 września 2011
Ciasto marchwiowo-kokosowe
Bardzo prosty nie wymagający użycia robota placek. Wystarczy odważyć składniki, wymieszać, przelać do formy do piekarnika i po 35 minutach możemy się rozkoszować ciachem:) Upieczony specjalnie dla mojego N., który uwielbia " marchewkowce ", zresztą ja też. Pycha :) Przepis z bloga Fantazje kulinarne Magdy K :)
Składniki :
W dużej misce mieszamy razem wszystkie składniki aż się połączą. Najlepiej łyżką lub łopatką. Przekładamy do formy o średnicy ok 21 cm. Dno wyłożyłam papierem do pieczenia a boki posmarowałam masłem. Równamy wierzch. Pieczemy w temp. 200°C przez 35 minut. Ważna rada Magdy : pod koniec pieczenia zaglądajcie czy wierzch Wam się nie przypala jeśli tak nakryjcie go folia aluminiową albo papierem do pieczenia. Mi na szczęście wyszło idealne :) Smacznego :)
sobota, 10 września 2011
Ciasteczka trójkolorowe
To zwykłe kruche ciastka przełożone masą krówkową. Robi się je dość szybko ale ze względu na ilość ciasta, pieczenie, stygnięcie, przekładanie nie są ekspresowe. Ładnie się prezentują, smakują też dobrze, chociaż jak dla mnie szału nie robią. Ale bądź co bądź jak znalazł do kawki czy herbatki. Przepis Ewy Wachowicz z programu " Ewa gotuje ".
Składniki : ( z tej porcji wychodzi ich dosć sporo )
Obie mąki przesiewamy przez sito. Dodajemy cukier puder i masło z lodówki. Siekamy. Dodajemy żółtka. Zagniatamy ciasto aż składniki dobrze się połączą. Na początku będzie ciężko wyrabiać jak to przy kruchym cieście. Ale bądźcie cierpliwi z czasem ciasto będzie coraz lepsze. Gdy już będzie zwarte i gładkie formujemy wałek. Dzielimy na 3 równe części. Jedną zostawiamy białą. Do drugiej dodajemy mak. Zagniatamy aż dobrze się połączy z całym ciastem. Do 3 części dodajemy kakao i powtarzamy czynność jak przy cieście z makiem. Każdą z części wałkujemy na grubość trochę większą jak na pierogi ( 4-5 mm ). Za pomocą kieliszka wykrawamy małe kółeczka. Na blasze wysmarowanej masłem ( ja wyłożyłam papierem do pieczenia ) układamy ciastka. Pieczemy w temp.180°C przez 15-20 minut. Po ostygnięciu ciastka składamy sklejając masą krówkową tak aby ciasteczko czekoladowe było w środku. Obtaczamy w kokosie. Smacznego :)
sobota, 06 sierpnia 2011
Ciasto z agrestem
Idąc za ciosem agrestowym dziś proponuję pyszne ciasto. Kiedyś wypatrzone u Pieczareczki , w tygodniu przypomniała mi o nim Małgosia u, której biorę udział w pysznej akcji Weekendowa cukiernia. Ciasto jest naprawdę rewelacyjne. Dzięki podpowiedzi Małgosi zamiast mielonych migdałów dodałam wiórki kokosowe i wiece co, niebo w gębie a ten zapach kokosowy, cudowny. Bardzo puszysty, lekki, słodycz ciasta świetnie komponowała się z kwaskowatością agrestu. Koniecznie musicie wypróbować :)
Składniki :
Agrest oczyszczamy z szypułek, płuczemy i osuszamy. Masło ucieramy z cukrem przez około 5 minut. Następnie dodajemy jajka, miód, miksując kolejne 5 minut. Jeśli zauważycie grudki lub masa będzie wyglądała na zważoną nie przejmujcie się tylko działajcie dalej. To normalna reakcja, po dodaniu mąki będzie dobrze. Wszystkie suche składniki : mąkę, mielone migdały, proszek do pieczenia, budyń w proszku mieszamy razem. Dosypujemy po łyżce do masy jajecznej cały czas ucierając. Kiedy ciasto będzie dobrze wymieszane wylewamy je do wyłożonej papierem i natłuszczonej formy 25x30 cm. Na wierzchu umieszczamy agrest, posypujemy płatkami migdałowymi i cukrem. Pieczemy w temp. 180°C na około 60 minut. U mnie piekło się około 50. Pieczemy do tzw suchego patyczka. Smacznego :)
czwartek, 04 sierpnia 2011
Musli według Rachel Allen
Nie przepadam za kupnym musli, bo jak dla mnie za dużo tam rodzynek za, którymi średnio przepadam. Reszty pyszności w torebce jak kot napłakał. Tak więc wzięłam się za swoje. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że dajemy dodatki takie jakie lubimy tak więc u mnie było mnóstwo różnorakich orzechów. Nie dodawałam suszonych owoców bo akurat nie miałam ale wy możecie dodać co tylko chcecie :) Pycha :) Przepis Rachel Allen z programu " Ulubione potrawy Rachel "
Składniki : ( z podanej ilości wychodzi spora blacha )
Wszystkie bakalie oprócz suszonych owoców mieszamy razem. W rondelku rozpuszczamy masło z miodem. Po rozpuszczeniu dodajemy esencję waniliową. Mieszamy. Polewamy bakalie, dokładnie mieszamy aby płyn okrył wszystkie bakalie, wysypujemy na blachę. Najlepiej na dużą czarną w , którą wyposażona jest kuchenka. Równomiernie rozkładamy. Pieczemy w temp. 160-170°C przez 25 minut ( najlepiej na górnej półce ). W trakcie pieczenia co jakiś czas mieszamy musli żeby równomiernie się uprażyło. Musli jest dobre kiedy bakalie są suche, nie kleją się jak przed włożeniem. Gdy cała mieszanka ostygnie wtedy dopiero dodajemy suszone owoce. * Ja dodatkowo po wyłączeniu piekarnika zostawiłam całe musli w środku do całkowitego jego wychłodzenia ( oczywiście piekarnik był przymknięty ) aby dobrze wszystko się dosuszyło. Smacznego :)
wtorek, 12 lipca 2011
Owocowe galaretki w kokosie
Powstały bardzo spontaniczie. Przed wyjazdem zostało mi w lodówce dość sporo dżemu malinowego. A, że kilka dni wcześniej przeglądałam blog Słodka pasja i natknęłam się na ten przepis, od razu postanowiłam je zrobić. Galaretki pojechały jako jedne z wielu w charakterze prezentów jadalnych. Bardzo smaczne :)
Skałdniki :
Żelatynę moczymy w wodzie 5 minut. Wstawiamy na gaz, podgrzewamy do rozpuszczenia. Pilnujcie, żeby nie doprowadzić do wrzenia. Mus owocowy, cukier, sok, i żelatynę łączymy ( dobrze wymieszać ). Całosć wylewamy do keksówki ( u mnie 20 cm długa ) wyściełanej folią spożywczą. Wyrównujemy wierzch, wkałdamy do lodówki na noc. Drugiego dnia wyciągamy zastygniętą galaretkę, tniemy w kwadraty, prostokąty i obtaczamy w kokosie. Smacznego :)
sobota, 14 maja 2011
Chlebek bananowy z kokosem i wiśniami
Pierwsze moje użycie banana do wypieków ale zdecydowanie nie ostatnie :) Ciasto jest bardzo aromatyczne, wilgotne no i bardzo, bardzo smaczne. Na pewno świetny pomysł na wykorzystanie leżących od kilku dni bananów - te czarne najlepiej się nadają. Gorąco polecam :) Przepis Nigella Lawson " Kuchnia. Przepisy z serca domu "
Składniki :
Napierw przygotowujemy keksówkę ok 20 cm długą. Wykładamy ją papierem do pieczenia a boki smarujemy masłem. Odstawiamy. Masło roztapiamy. Banany obieramy i rozgniatamy widelcem na talerzu lub w misce. W misce miksujemy ostudzone, roztopione masło z cukrem. Kolejno dokładamy banany, jajka. Cały czas miksując. Mąkę, proszek i sodę mieszamy razem. Dosypujemy po łyżce do ucieranej masy nie zaprzestając miksowania. Na koniec dodajemy wiśnie i wiórki. Mieszamy do połączenia łyżką. Ciasto przekładamy do formy, równamy wierzch i pieczemy w trmp. 170°C przez 50 minut ale po 45 należy sparwdzić czy się już czasem nie upiekł ( u mnie równo 50 minut był w piekarniku ). Natomiast upieczone ciasto będzie odstawać od boków formy a z wierzchu jak delikatnie naciśniemy ręką będzie sprężyste. Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika pozostawiamy ciasto na 10 minut w formie po tym czasie można wyjąć z formy i odstawić na metalową kratkę do ostygniecia. Smacznego :)
czwartek, 07 kwietnia 2011
Roladki waflowe z galaretką
Niektórzy nazywają je pawimi oczkami. Bardzo bardzo smaczne i łatwe w zrobieniu. Smak tych małych pyszności jest powalający. Maślano - kokosowo - mleczny. Nie są za słodkie. Galaretka w środku o intensywnym smaku jest tak naprawdę przysłowiową wisienką na torcie. Gorąco polecam !!!! Przepis pochodz z blogu Domowe wypieki .
Składniki :
Masa :
Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody. Lekko studzimy. Talerz wykładamy folią spożywczą. Na to wylewamy galaretkę. Odstawiamy do zastygnięcia. Wiórki kokosowe zalewamy 10 łyżkami gorącego mleka. Odstawiamy aż ostygnie. Reszte mleka zagotowujemy z 1/2 szklanki cukru pudru. Gdy już zacznie wrzeć dorzucamy pokruszone ( najlepiej zrobić to w torebce za pomocą wałka ) herbatniki. Zestawić z ognia i bardzo dobrze wymieszać. Od razu, jeszcze ciepłą masą smarujemy 4 andruty. Odkładamy do wystygnięcia. W tym czasie masło ucieramy z cukrem pudrem. Małymi porcjami dodajemy wiórki kokosowe namoczone w mleku. Ucieramy na puszystą masę. Nakładamy na andruty na masę mleczno-herbatnikową. Zostawiamy andruty aż zmiękną. Gdy galaretka już steżeje, wykładamy ją na deskę do krojenia, odrywamy folię. Kroimy w dość grube paski. Taki wycięty pasek układamy na początku każdego andruta i zwijamy w rulonik. Odstawiamy najlepiej do lodówki na pare godzin. Gdy już masa dobrze zwiąże wafle kroimy je na kawałki o grubości około 1,5-2 cm. Smacznego :) Przepis bierze udział w akcji : Wielkanocne smaki
piątek, 25 lutego 2011
Wegańskie gofry z bananem i coca - colą
Bardzo zaciekawił mnie ten przepis. Gofry uwielbiam, dawno ich nie robiłam choć kiedyś dość często. W przepisie trzeba uważać na gęstość ciasta. Im gęstsze tym lepsze ( gęste na tyle żeby po masie można było pisać odrobiną tejże masy), gofry rosną większe, pulchne i chrupkie. Ja na początku zrobiłam dość rzadkawe nie dość, że nie urosły to były miękkie ale w ze smaku nie straciły nic. W smaku nie wyczuwa sie coca- coli za to świetny smak kokosu i banana. Były naprawdę smaczne :) Przepis pochodzi z tad.
Składniki : ( wychodzi 6 gofrów, ja robiłam z podwójnej porcji ale podaje skadniki na jedną czyli 6 gofrów )
Pierwszą czynność jaką wykonujemy to smarujemy gofrownicę olejem i dobrze ją rozgrzewamy. Banana, mleko kokosowe i cukier waniliowy miksujemy np. blenderem na gładką masę ( ważne by banan był dobrze rozdrobniony, gdy zostaną duże kawałki przypalą się ). Do masy dodajemy mąkę i dobrze mieszamy. Następnie dolewamy colę, mieszamy. Na końcu dosypujemy sodę przy czym dobrze łączymy składniki. Jeśli ciasto jest za gęste dodajemy więcej coli.
Ciasto wylewamy równomiernie do gofrownicy. Smażymy około 3 minut ( w zależności od gofrownicy, zawsze można zajerzeć czy już się upiekły ). Podajemy z drzemami, owocami, bitą śmietaną lub posypane cukrem pudrem.
Smacznego :)
poniedziałek, 14 lutego 2011
Rafaello z advocaatem
Na zeszły weekend postanowiłam przygotować ciasto bez pieczenia. Miałam jeszcze trochę advokaata przywiezionego po Świętach i szukałam spożytkowania go w jakimś ciekawym przepisie. Na durszlaku wypatrzyłam właśnie ten przepis na blogu Domowych Wypieków. Ze smakiem tego placka dziwna sprawa bo na drugi dzień kiedy go jadłam ( musi posiedzieć w lodówce co najmniej 12 godz. żeby zmiękł ) stwierdziłam, że jest dość słodki natomiast na trzeci dzień był już taki akurat nie tak bardzo słodki jak dnia poprzedniego. To na pewno efekt " przegryzienia " się składników :) Po za tym wyczuwalny delikatny smak advokaata, pychotka :) Oczywiście można zrobić go w wersji bezalkoholowej :)
Składniki :
Z całej ilości mleka odlewamy 1/2 szklanki, resztę zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Odlane 1/2 szklanki mleka mieszamy z żółtkami, mąką pszenną i maką ziemniaczaną. Mieszaninę dodajemy do gotującego się mleka cały czas mieszając aż powstanie masa o konsystencji budyniu. Budyń pozostawiamy do ostygnięcia.
Masło ucieramy za pomocą miksera. Cały czas miksując dodajemy porcjami ostygnięty budyń, następnie małymi porcjami wlewamy advocaata. Dobrze łączymy składniki razem. Do tak powstałej masy dodajemy kokos i mieszamy ale już nie mikserem, najlepiej łyżką lub łopatką.
Na blasze lub desce układamy pierwszą warstwę herbatników 4x4. Na nie nakładamy 1/4 masy, rozsmarowujemy równomiernie i na wierzch układamy kolejną warstwę herbatników. Następnie znowu nakładamy masę, równamy i znowu herbatniki. Robimy tak do wyczerpania skałdników. Powinny wyjść 4 warstwy z czego ostatnią na górze ma być masa budyniowa. Na wierzchu posypujemy kokosem lub płatkami migdałowymi.
Wstawiamy dolodówki na co najmniej 12 godzin.
Smacznego :)
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Rafaello
Zdecydowanie najlepsze domowego wyrobu jakie do tej pory jadłam. Pysznie mleczno - kokosowy - wafelkowy smak a do tego w samym środku okazały migdał mmm rozpływa się w ustach. Słodkie ale nie do przesady takie akurat na słodką zachciewajkę. Rafaello to robię już od kilku lat i za każdym razem zbieram za nie pochwały :) Przepis dostałam od mojej przyjaciółki Agi, Ona wyszukała gdzieś w internecie :) Zachęcam do ulepienia :)
Składniki :
Smacznego :)
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Ciasteczka mleczno-kokosowe
Nareszcie znalazłam chwilę na wpis. W przedświątecznym szale kupowania prezentów, gotowania, pieczenia i sprzątania mogłam tylko o tym pomarzyć. Czasem wskoczyłam na chwilę, zeby zobaczyć co nowego dodały dziewczyny na swoich blogach, umieściałm parę komentarzy i to by było na tyle. Powracam z nowym przepisem wynalezionym tutaj . Szybkie i łatwe do zrobienia słodkie ale nie mocno, ciasteczka bez pieczenia. O mocnej nucie kokosu przełamanej smakiem mleka w proszku. Świetne na słodki podarek. Składniki :
Wiórki kokosowe i cukie puder mieszamy razem. Następnie dodajemy masło i alkohol, wyrabiamy do momentu aż składniki dobrze się połączą. Gdy masa będzie jednolita stopniowo dodajemy małymi porcjami mleko w proszku do uzyskania odpowiedniej konsystencji ( tak aby dobrze formowały się kulki ). Z masy formujemy kuleczki i obtaczamy je w mleku w proszku. W takiej postacji można pozostawić lub przełożć do niewielkich foremek jak to uczyniłam ja. Tak przygotowane ciasteczka wkładamy na noc do lodówki. Ciastka wyciągamy z foremek dopiero gdy masa całkowicie zastygnie. Masa tężeje bez problemu i potem ciasteczek nie trzeba przechowywac w lodówce. Ja nie dodałam alkoholu i moja masa była dość zwarta, zaraz po włożeniu do silikonowych foremek wyciągłam je i przełożyłam na talerz. *Gdy masa jest za gęsta można dodać więcej masła lub alkoholu. Gdy zaś za luźna dodajemy mleka w proszku ( ja dodałam dokałdnie tyle mleka ile jest w przepisie ). Smacznego :) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor
Przepisy znanych
Tutaj zaglądam
Tagi
|