Wpisy z tagiem: ser biały
piątek, 04 maja 2012
Biały ser z rzodkiewką i szczypiorkiem
Klasyka wśród wiosennych dodatków do chleba. Chyba każdy zna to połączenie. Mi kojarzy się z dzieciństwem, kiedyś bardzo dużo i często się jadało zwłaszcza w maju i czerwcu.
Składniki :
Ser przekładamy do miseczki. Szczypiorek tniemy drobno, rzodkiewkę w plasterki i każdy plasterek na pół. Wszystkie składniki łączymy razem. Doprawiamy solą lub każdy soli sobie sam przed konsumpcją ;) Smacznego :)
niedziela, 29 stycznia 2012
Muffinki z białym serem
Wprawdzie sera u mnie nie za wiele, nie to co u Doroty ale no cóż nie miałam więcej. A, że akurat był do wykorzystania skusiłam się na te oto słodkości. W smaku bardzo dobre ( szkoda, ze nie miałam więcej owego sera ale no cóż..... ) z większą ilością na pewno smakowało by jeszcze lepiej. Ciasta wychodzi dość sporo. Na około 30 babeczek. Część zrobiłam z dżemem śliwkowo-czekoladowym mmm...niebo w gębie. Przepis z bloga Moje wypieki.
Składniki :
Masa serowa :
Ser mieszamy razem z żółtkiem i cukrem waniliowym. Odstawiamy. W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki. W drugiej mokre. Zawartość obydwu misek łączymy za pomocą łyżki lub szpatułki tylko do połączenia składników. Do foremek nakładamy ciasto a na to masę serową. Foremki powinny być wypełnione do 3/4 wysokości. Pieczemy około 20-25 minut w temp. 190°*. * Jest mały problem z pieczeniem. Otóż Dorota podaje temp. 170°C. Jest to zbyt mała temp. aby babeczki się upiekły w ciągu 25 minut. Dlatego musiałam po tym czasie podkręcić do 190° gdzie piekły się prawie jeszcze raz tyle. Dlatego proponuję od razu podwyższyć temp. i pilnować , żeby od góry się zbyt mocno nie przypiekły, chociaż u mnie słabo się zarumieniły. Smacznego :)
środa, 10 sierpnia 2011
Oszukane pierogi na waflach
Hmmm nie do końca wiedziałam jak zapowiedzieć to danie bo przyznam się szczerze, że nie znam nazwy. Moja mama kiedyś przyniosła przepis, bardzo nam posmakowały. Są rewelacyjnie, prawie jak pierogi bo nadzienie w 100 % pierogowe a z wierzchu chrupiąca, złocista skorupka. Szybkie ( nie licząc robienia farszu ) i łatwe w wykonaniu. Więc jeśli nie chce Wam się stać i lepić to warto pokusić się na te, nie pożałujecie :)
Składniki na farsz :
Ziemniaki gotujemy do miękkości, studzimy. Cebule obieramy, tniemy w drobną kostkę, podsmażamy najlepiej na margarynie na złoty kolor. Ostudzone ziemniaki wraz z serem przeciskamy przez praskę. Dodajemy cebulę, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą. Ponad to :
Cały farsz nakładamy na jednego wafla, równamy. Przykrywamy drugim waflem, lekko dociskamy z góry, żeby cała powierzchnia była w miarę równomierna. Kroimy ostrym nożem na kwadraty, prostokąty, trójkąty czy co tam nam się zamarzy :) Jaja roztrzepujemy, doprawiamy szczyptą soli i pieprzu. Pocięte wafle z farszem obtaczamy w jajku i bułce tartej. Smażymy na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego tłuszczu na złoty kolor z obu stron. Smacznego :)
środa, 19 stycznia 2011
Sernik klasyczny Nigelli
Ja w przeciwieństwie do Nigelli nie zrobiłam wiele serników w swoim życiu. A tak serio to mój pierwszy. Zawsze uważałam takie ciasta za należące do tych " skomplikowanych ". Ale odkąd zaczęłam odwiedzać Wasze blogi i sama eksperymentować okazało się, że nie taki skomplikowany placek jak go malują ;) A dlaczego właśnie ten ? Nie mogło być tu innej decyzji jak wybrać, któryś z przepisów Nigelli. Są niezawodne. Chylę tu czoła Pani Lawson bo jeszcze tak pysznego sernika nie jadłam. Zwarty, puszysty, delikatny, nie za słodki - taki akurat, rozpływa się w ustach ( słowa mojego N. ). Smak sera delikatnie komponuje się z smakiem cytryny i aromatem wanilii mmmm.......coś przepysznego. Gorąco polecam !!!!!!! :) Przepis z najnowszej książki " Kuchnia. Przepisy z serca domu "
Składniki na spód : Wszystkie powinny mieć temp. pokojową
Pierwszy sposób przy użyciu malaksera. Mąkę ( przesiałam ) wraz z proszkiem do pieczenia wsypujemy do malaksera , dodajemy cukier, masło i jajko. Miksując dodajemy mleko. Ucieramy aż mieszanina zacznie się zlepiać w grudki.
Drugi sposób na zrobienie spodu, który ja wybrałam to : W misce wcieramy masło w mąkę po czym dodajemy resztę składników i drewnianą łyżką mieszamy ( ja wszystko wyrabiałam rękoma ). Wsypujemy ciasto do foremki aluminiowej ( najlepiej posiadać 2 i włożyć jedną w drugą żeby była lepsza stabilność ) o wymiarach 30x20x5 lub na blachę wyłożoną folią aluminiową. Rękoma lub łyżką ciasto przyciskamy do dna rozkładając ją na całej blasze, tworząc możliwe równą warstwę. Nagrzewamy piekarnik do 170°C i pieczemy 10 minut. Po upieczeniu odstawiamy aby spód nieco przestygł przed wlaniem masy serowej.
Składniki na masę serową :
tak jak wyżej wszystkie składniki powinny mieć temp. pokojową
Ser i cukier wkładamy do miski, za pomocą miksera ucieramy. Nie przestając miksować dodajemy żółtka, następnie sok z cytryny, ekstrakt waniliowy, mąkę i sól. Gdy wszystkie składniki masy dobrze się połączą delikatnie dokładamy lekko ubitą śmietanę kremówkę, mieszamy całość.
W osobnej misce ubijamy białka na sztywno. Gotową pianę dodajemy partiami do masy serowej i delikatnie mieszamy do połączenia składników.
Gdy wszystkie składniki masy będą już dobrze ze sobą połączone, wlewamy ją na podpieczony spód ( jeśli używacie foremek aluminiowych masa będzie aż po same brzegi ). Ostrożnie wstawiamy do piekarnika ( uprzednio nagrzanego do 170 °C ) i pieczemy godzinę. Sernik powinien być upieczony z wierzchu a w środku nieco luźny, miejscami może być przyrumieniony ( mój cały był rumiany ).
Po upieczeniu odstawiamy na metalową kratkę. Podczas stygnięcia może popękać ale jak pisze Nigella jest to oznaka autentyczności. Ostygnięty przykrywamy folią i wstawiamy na noc do lodówki w celu schłodzenia bo dopiero wtedy można łatwo pokroić go na porcje.
Smacznego :)
Przepis bierze udział w akcji : Przepisy Nigelli Lawson
piątek, 14 stycznia 2011
Ptysie z serowym kremem
Już od jakiegoś czasu ptysie za mną chodziły :) W tych zainteresował mnie krem bo jeszcze do tej pory nie jadłam ptysia z nadzieniem serowo - budyniowym o lekkiej nucie cytryny. Nie są mocno słodkie ( przepis stworzony z myślą o diabetykach ) choć ja je trochę podrasowałam ale i tak do mocno słodkiego ptysia jest daleki. Dlatego bez wyrzutów sumienia śmiało można kosztować jeden po drugim. Trochę przebojów miałam z ciastem ptysiowym ale to napisze w komentarzu przy robieniu ciasta. Przepis pochodzi z gazety " Tina ".
Składniki na ciasto ptysiowe :
Wodę, masło i sól umieszczamy w jednym garnku, stawiamy na kuchenkę i doprowadzamy do wrzenia. Następnie dosypujemy mąkę ( ja ją wcześniej przesiałam choć w przepisie o tym mowy nie ma ) i mieszamy energicznie żeby mąka nam się nie przypaliła. Zacznie powstawać ciasto o konsystencji "kluchy". Kiedy masa zrobi się szklista i zacznie odstawać od garnka zdejmujemy ją z palnika. Cały czas mieszając wbijamy po jednym jajku ( i uwaga tu teraz jest potrzebna szczególna czujność. Należy patrzeć na konsystencję ciasta, nie może być za rzadkie czy lejące się. Ja wbiłam za szybko jajka a miałam duże i ciasto zrobiło mi się za rzadkie, musiałam dorobić jeszcze pół masy mącznej żeby je zagęścić ale i tak było dość rzadkawe. Mimo to wycisnęłam krążki na ptysie ale nie zachowały ładnego kształtu gwiazdki, jednak ciasto ładnie wyrosło i było dobre. Dlatego jeśli dodamy 2 jajka i ciasto będzie robiło się rzadkawe to więcej nie wbijajmy ). Ciasto powinno być gładkie ( można wyrabiać mikserem ze spiralnymi końcówkami ) nie za rzadkie ale takie żeby po wyciśnięciu przez rękaw cukierniczy ( z końcówką-gwiazdka) zachowały ładną formę gwiazdki ( nie rozpływały się ). Po przełożeniu do szprycy, wyciskamy 12 krążków ( o średnicy około 7 cm ) na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25 minut w temp. 200°C. Od razu po upieczeniu ostrym nożem rozcinamy je poprzecznie na pół ( ciepłe ciasto się nie pokruszy ). Jeśli są wilgotne, studzimy je w otwartym piekarniku.
Składniki na masę :
Budyń mieszamy z 4 łyżkami mleka, zaś resztę mleka zagotowujemy po czym dodajemy zawiesinę budyniu. Mieszamy chwilę. Tak powstałą masę studzimy. Twaróg ucieramy ze skórką cytrynową i słodzikiem do smaku ( ja dałam całą torebkę cukru waniliowego i 2 łyzeczki cukru pudru przesianego przez sitko ). Ucieramy dodając po jednej łyżce budyniu. Za pomocą szprycy nakładamy krem na spody ptysiowych oponek i przykywamy wierzchem. Posypujemy słodzikiem ( u mnie cukier puder ) i pistacjami.
* Jeżeli ktoś woli zdecydowanie słodsze nuty można dodać więcej cukru pudru przy ucieraniu masy.
Smacznego :)
wtorek, 23 listopada 2010
Babka serowa o smaku cytrynowym
Jak dawno już nie piekłam babki. Przejrzałam przepisy i po konsultacji z zawartością lodówki a także pozostałością dość sporej ilości sera białego, którego data ważności ponaglała do konsumpcji upiekłam właśnie tę babuszkę. Nie nasączałam ją na końcu za wiele sokiem z cytryny gdyż spodziewałam się gości i nie miałam za wiele na to czasu, więc mocno cytrynowa w smaku nie była ( przeważał smak serka ) ale i tak samokowała pysznie. Mi wyszła bardziej wilgotna niż u Oli ale to dlatego, że użyłam sera quarku dość żadkiego. Zniknęła w trybie natychmiastowym więc myślę, że warto się pokusić o jej upieczenie :)
Składniki :
Jakiś czas przed pieczeniem wyjmujemy masło, jajka i ser ( ser uprzednio zmielony ) aby miały temperaturę pokojową. Następnie masło ucieramy na puszystą masę, dodając stopniowo cukier, cukier waniliowy, sól, aromat, po jednym jajku, zmielony ser. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy małymi porcjami do ciasta na przemian z wodą. Wody dodajemy tyle aby ciasto rozrywało się odchodzac od łyżki ( mi akurat poszło pół szklanki wody ). Wylewamy ciasto do wcześniej wysmarowanej i posypanej bułką tartą formy ( najlepsza forma z kominkiem ). Piekarnik nagrzewamy do temp. 180 ° C. i pieczemy babkę około godziny do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnka, odstawiamy cisato na 10 min. po czym wykładamy na tacę. Po następnych 30 minutach gdy ciasto jest jeszcze lekko ciepłe, nakłuwamy patyczkiem i nasączamy sokiem z cytryny zmieszanym pół na pół z wodą. Po zupełnym ostygnięciu ciasta posypujemy cukrem pudrem. Smacznego :) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor
Przepisy znanych
Tutaj zaglądam
Tagi
|