Wpisy z tagiem: pomarańcza
poniedziałek, 20 lutego 2012
Fiński naleśnik
Dość wystawania przy kuchence i smażenia naleśników. Proponuję wersję z piekarnika. Cała nasza praca polega na wymieszaniu składników a reszta robi się sama. Nie smakuje jak tradycyjne naleśniki ale jest bardzo pyszny. Mój maż stwierdził nawet, że smaczniejszy. Ja mówię, że pyszny i zupełnie inny od naszych. Gorąco polecam. Przepis pochodzi z tej strony.
Składniki : ( dla 2 osób )
Piekarnik nagrzewamy do 220°C. Blachę o wymiarach 35x25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wszystkie wymienione wyżej składniki mieszamy aż uzyskamy jednolitą masę. Wylewamy całość do formy i posypujemy wierzch dodatkowym cukrem. Wkładamy do piekarnika, pieczemy 20-30 minut Pomarańczowa polewa : Skorzystałam również z przepisu na pomarańczową polewę do naleśnika. Idealnie tu pasuje zamiast dżemu.
Z jednego pomarańcza zcieramy skórkę, odcinamy białe albedo i filetujemy z białej błonki. Odstawiamy. Z pozostałych obu wyciskamy sok. Przelewamy do rondla, dodajemy cukier i gotujemy na średnim ogniu aż zgęstnieje. Kolejno dodajemy skórkę z pomarańcza i wyfiletowane cząstki pomarańcza. Gotujemy jeszcze 5 minut. Odstawiamy do przestygnięcia. Naleśniki można również podawać z dżemem, kremem czekoladowym lub innymi polewami czy dodatkami. Smacznego :)
środa, 19 października 2011
Surówka marchwiowa z pomarańczą
Dziś krótki wpis ale warty uwagi. Bomba witaminowa surówka z marchwi i pomarańcza. Soczysta, słodziutka sama w sobie, świetna na przegryzkę w ciągu dnia. Gorąco polecam !!!! Przepis Ewy Wachowicz z programu " Ewa gotuje ".
Składniki :
Marchew obieramy, trzemy na tarce o grubych oczkach. Z pomarańcza odcinamy skórę nożem, kolejno filetujemy z białej osłonki. Dodajemy do marchwi razem z całym sokiem, który wyciskamy z resztek. Dosypujemy szczyptę soli, mieszamy. Smacznego :)
poniedziałek, 25 lipca 2011
Czekoladki z nadzieniem pomarańczowym
Moje pierwsze czekoladki. Przyznam się, że trochę pozazdrościłam Wam waszych i postanowiłam spróbować swoich sił i wyprodukować ;) Ku mojemu zaskoczeniu wcale nie są trudne do wykonania, zajmują trochę czasu ale naprawdę warto :) Warto też wspomnieć o nadzieniu bo jest niebiańskie. Idealnie dobrane składniki i to co lubię - nuta pomarańcza. Pycha !!!! :D Czekoladki pojechały jako prezenty jadalne :) Przepis znaleziony u Kaczuchy :) na blogu Słodkie rozmyślania.
Składniki :
Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną lub w mikrofali. Można rozpuścićc ałą na raz lub partiami. Pędzelniem nanosimy warstwę czekolady na każdą silikonową foremkę. Wkładamy do lodówki. Po zastygnieciu proces ten powtarzamy jeszcze parę razy aż powstanie mocna ścianka czekoladki. Nadzienie :
Wyżej wymienione składniki umieszczamy w misce. Miskę stawiamy nad kąpielą wodną, od czasu do czasu mieszamy i czekamy aż czekolada się rozpuści a skałdniki ładnie się połączą. Nadzienie odstawiamy, kiedy sie ochłodzi wkładamy do lodówki i zchładzamy. Wyciągamy foremki z zastygniętą podstawą do czekoladek. Napełniamy nadzieniem. Na chwilę wkładamy do lodówki. W tym czasie rozpuszczamy resztę czekolady. Nakładamy ostatnią "zamykającą" warstwę czekolady. Tak aby ładnie pokryła całą górę. Znowu wkładamy do lodówki. Najlepiej, żeby leżało sobie całą noc. Dobrze schłodzone wyciagamy delikatnie z foremek. Najlepiej wyjmować je mając na ręce rękawiczkę lub jak ja woreczek aby ślady palców nie odciskały się na czekoladkach. * Moja uwaga : Jeśli wyjmiecie z foremki i odpadnie kawałek ścianki nie panikujcie. Wstawcie do lodówki. Nad kąpielą wodną rozpuscie odrobinę wcześniej użytej czekolady i za pomocą pędzelka uzupełnijcie ten brak w foremce. Następnie włóżcie z powrotem czekoladkę, docśnijcie delikatnie i zchłodzcie z powrotem w lodówce :) Smacznego :)
środa, 22 czerwca 2011
Kurczak po hiszpansku z kiełbasą chorizo i ziemniakami
Wielu z Was wypróbowało już ten przepis, ja zrobiłam go jakiś czas temu i dopiero dziś doczekał się publikacji :) Kurczaczek i ziemniaczki bardzo aromatyczne nie tylko od oregano ale również dzięki chorizo. Mięso samo odchodzi od kości czyli takie jak lubię najbardziej. Nie jest suche. Ze względu na dodatek chorizo danie nie zalicza się do dietetycznych ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na trochę tłuszczyku. Tym bardziej, że takie przypieczone chorizo smakuje świetnie. Mój N. cały czas suszy mi głowę, że taka z piekarnika najlepsza i chce jeszcze ;) Przepis : Nigella Lawson " Kuchnia. Przepisy z serca domu ".
Składniki : ( ja robiłam z mniejszej ilości natomiast przepis podaje oryginalny jak w książce )
Na dwie płaskie blachy wlewamy po łyżce oliwy. Oliwą również smarujemy kurczaka, rozdzielamy na dwie blachy. Cebule obieramy i grubo siekamy. Ziemniaki, chorizo i cebulę dzielimy tak jak kurczaka pomiędzy dwie blachy. Posypujemy oregano, a skórkę pomarańcza zcieramy nad mięso i warzywa. Blachy układamy w piekarniku jedna na środek druga nieco niżej. Pieczemy w temp. 220°C przez godzinę, przy czym po 30 minutach zamieniamy blachy miejscami ( u mnie z racji zmniejszonej ilości szybciej się upiekło ). Przy tej zamianie polewamy zawartość obu blach tłuszczem, który wytworzył się z chorizo. Smacznego :)
wtorek, 07 czerwca 2011
Lody pomarańczowe
Orzeźwiające o intensywnym smaku i aromacie pomarańcza. Domowe, bez konserwantów, idealne na upalne dni lub jako małe co nieco na deserek :) Przepis Nigelli Lawson.
Składniki : ( przepis podaje na całość, ja natomiast robiłam z połowy proporcji )
Pomarańcze i limonki szorujemy pod bierzącą wodą, spażamy i z 2 pomaranczy i 1 limonki zcieramy skórkę. Kolejno wyciskamy z nich soki, mieszamy. Soki łączymy z cukrem, mieszamy tak długo aż cukier się rozpuści. Dolewamy kremówkę. Ubijamy wszystko na sztywną pianę. Całosć przelewamy do pojemnika, szczelnie zamykamy i wkładamy do zamrażarki. Przed podaniem wyjmujemy na 15-20 minut żeby trochę odmarzły. Smacznego :)
wtorek, 17 maja 2011
Kawa pomarańczowa
Dla smakowszy kaw samokwych ( czyli takich jak ja ). Kawa z delikatną nutą pomarańczy i cynamonu. Aromatyczna. Wystarczy zaparzyć filiżankę, usiąść w słonku, zamknąć oczy i przenieść się w egzotyczne krainy ;) Przepis z gazety " Naj " - jakiś bardzo stary wycinek :)
Składniki : ( dla 2 osób )
Pomarańcza szorujemy szczoteczką pod bierzącą wodą, sparzamy, kroimy w plastry. Do rondelka wlewamy kawę, dodajemy plastry pomarańcza, cynamon i cukier. Podgrzewamy na małym ogniu około 5 minut. Kawę przelewamy do szklanek ( możne przelać przez sitko ), dekorujemy bitą śmietaną. Ja dodatkowo do dekoracji użyłam kawałków pomarańcza i starkowanej gorzkiej czekolady :) Smacznego :)
wtorek, 10 maja 2011
Pomarańczowy koktajl
Orzeźwiający, pyszny, syty. Czegóż chcieć więcej :)
Składniki :
Pomarańcza obieramy, filetujemy z białej skórki i wkładamy do miksera razemz pozostałymi składnikami. Wszystko razem miksujemy na gładką masę. Smacznego:)
wtorek, 26 kwietnia 2011
Babka pomarańczowa z polewą serowo-pomarańczową
Przepis ten dostałam od mojej babci. Babka, która nie może się nie udać - tak mówiła babcia i faktycznie. Wiele razy ją robiłam, raz nawet pomieszałam kolejność dodawania skąłdników a i tak wyszła :) Najlepsze w tej babie jest to, że można dożucać ulubione dodatki i robić ją na wiele smaków. Puszysta i wilgotna. Gorąco polecam :)
Składniki :
Mąkę pszenną przesiewamy przez sito wraz z proszkiem do pieczenia. Mieszamy razem z ziemniaczaną. Białka ubijamy na sztywną pianę, cały czas ucierając dodajemy porcjami cukier. Osobno żółtka łaczymy z olejm. Następnie wszystko stopniowo łaczymy razem a więc do żołtek z olejem dodajemy po łyżce zmieszanych mąk i ubitych białek cały czas ucierając. Na koniec dodajemy dodatki. Pieczemy w 170°C przez 45 minut, do suchego patyczka. Przepis na polewę znajdziecie tutaj. Zostało mi sporo z cista marchewkowego Rachel Allen więc zamroziłam i była jak znalazł do tej babeczki. Proponuję zrobić polewę z połowy składników. Smacznego :)
piątek, 15 kwietnia 2011
Ciasto marchewkowe z polewą serowo-pomarańczową
Kiedy notowałam ten przepis wiedziałam, że następnym ciastem jakie upiekę będzie właśnie to. Nigdy wcześniej nie jadłam ciasta marchewkowego. Co prawda nosiłam się już od dłuższego czasu z zamiarem wypróbowania jakiegoś marchewkowego wypieku ale jakoś cieżko mi z tym szło. Placek puszysty, delikatny, bardzo wilgotny i bardzo, bardzo smaczny. A do tego ta polewa mniam palce lizać. Oczywiście marchewka wogóle nie wyczuwalna. Jedynie co bym zmieniła to ilosć cukru, następnym razem dam nieco mniej. Przepis Rachel Allen z programu " Słodka szkoła Rachel "
Składniki :
Jaja, cukier i olej miksujemy chwilę w misce. Gdy składniki się połączą dodajemy marchew, orzechy, rodzynki. Mieszamy za pomocą łyżki lub szpatułki. Mąkę z przyprawami mieszamy w osobnej misce. Dodajemy całość do masy. Dalej mieszamy również ręcznie do połaczenia składników. Ciasto przekładamy do keksówki długości ok 20 cm wyłożonej papierem pergaminowym. Pieczemy w temp. 150°C przez godzine do godziny 15 minut ( u mnie piekło się dokładnie 1.15 ) sparwdzając patyczniem czy ciasto się upiekło. Składniki na polewę serowo-pomarańczową : Jak dla mnie ta ilość polewy jest za duża, ciasto było by zbyt słodkie. Dlatego proponuję zrobić z połowy składników. Ja połowę zamroziłam. Przepis podaję oryginalny.
Serek z masłem ucieramy. Kolejno dodajemy wanilię, skórkę i stopniowo cukier puder nie przerywając ucierania. Polewamy ostygnięte ciasto. Smacznego :) Przepis bierze udział w akcji : Wielkanocne smaki i Warzywa w słodyczach
czwartek, 31 marca 2011
Banalnie proste ciasteczka Rachel Allen
Bardzo lubię oglądać Rachel Allen ( Zaraz po Nigelli :) ) ma proste i ciekawe przepisy. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć jej książek ( te internetowe księgarnie odpadają, nie ufam im ) dlatego za każdym razem kiedy leci jej program siadam z zapasem kartek, długopisem i wszystko skrzętnie notuję. Przepis na te ciasteczka jest naprawdę banalnie prosty a same słodkości są przepyszne. Ciastka są puszyste, lekko wilgotne w środku, przy ugryzieniu dają wrazenie kruchych ale takie nie są. Nie za słodkie, takie akurat. Ogromnym plusem jest również fakt, że dodajemy dodatki jakie tylko nam się podobają, dlatego moje są o smaku pomarańczy. Mniam uwielbiam :) Przepis z seri " Słodka szkoła Rachel". Gorąco polecam :)
Składniki :
Masło ucieramy na puch. Stopniowo dodajemy cukier cały czas ucierając. Jeśli planujemy dodatki to dodajemy je właśnie w tej chwili. Mieszamy. Wsypujemy mąkę. Łączymy składniki na gładką masę. Formujemy kulki, lekko spłaszczamy ( wielkość zależy od nas samych. Ja zrobiłam małe i wyszły mi 2 blachy. Rachel robiła jedną blachę dużych, nieco jej się rozpłynęły, więc były bardziej płaskie i o wiele większe ). Układamy na suchej blasze lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170°C przez 10 - 12 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ciasteczka są upieczone poprzez dotknięcie ich wierzchów dłonią. Jeśli są suche znaczy, że dobre. Jeśli zaś wilgotne, kleją się do palców należy potrzymac je chwilę dłużej, kontrolując czy się upiekły ( ja trzymałam nieco dłużej ). Ozdabiamy je dowolnie jak nam się podoba. U mnie była to biała czekolada oczywiście z dodatkiem olejku pomarńczowego :) Smacznego :) Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni oraz Tylna ścianka ( na, którą ponowną aktywację czekam :) )
piątek, 18 lutego 2011
Ciasto czekoladowo - pomarańczowe
Cudownie pyszne ciasto, mokre, nie za słodkie, lekkie z elektryzującą wonią i smakiem pomarańczy. Łatwe w przygotowaniu. A ile przyjemności podczas konsumpcji. Gorąco polecam :) Przepis Nigelli Lawson z książki " Kuchnia. Przepisy z serca domu ". Osoby, które lubią oglądać Nigellę ( a ja na pierwszym miejscu :) ) będą miały już od 6 marca ( niedziela, premiera ) oglądać najnowsze odcinki pod tytułem " Kuchnia " w tvn style :)
Składniki :
Masło ucieramy z golden syrup ( jeśli natłuścimy łyżkę olejem za pomocą papieru golden syrup nie przyklei się do łyżki ) i cukrem na gładki krem ( kryształki cukru będą wyczuwalne ). W osobnej misce mieszamy mąkę, z sodą i kakao ( mąkę przesiałam ). Do masy maślanej dosypujemy łyżkę suchych składnków, po czym dodajemy jedno jajko, następnie znowu suche składniki, jajko. W kolejności dodajemy resztę suchych składników, skórkę pomarańczową i partiami sok z pomarańcza. W tym etapie cisto może się zciąć ale nie należy się tym przejmować. Masę przekładamy do formy ( keksówka dł. około 20 cm ) wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C na 45 minut. Pięć minut przed końcem pieczenia należy sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest już upieczone. I ewentualnie piec 5 minut dłużej. Patyczek nie będzie do końca suchy po wyjęciu, bo ciasto ma być odrobinę lepkie.
Smacznego :)
Przepis bierze udział w akcji : Czekoladowy weekend
środa, 02 lutego 2011
Pomarańczowe muffiny śniadaniowe
Pierwszy wypiek na nowym mieszkaniu. Dlaczego właśnie te muffiny ? bo od paru dni zabieram się do nich i nigdy nie mam na to czasu, mimo, że nie wymagają zbyt dużej uwagi. A po drugie fajnie jak na nowym rozniesie się przyjemny aromat. Po za tym uwielbiam ten zapach, smak mmm aż się rozmarzyłam. Akurat na pomarańczowe muffiny wybrałam te Nigelli bo miały mało składników i były szybkie w przygotowaniu. I chyba nie wyszły mi takie jak powinny jeśli chodzi o kosystencję ciasta bo musiałam dolać więcej soku pomarańczowego żeby było bardzie lejące. Nie mniej mimo dodania więcej płynów muffiny są bardzo dobre. O lekkim smaku pomarańczy ( nie tak bardzo wyczuwalnym jakiego się spodziewałam ), ale za to mega aromacie. Należą do typu wyśrodkowanych czyli nie są suche ale za to jakoś bardzo mokre też nie, delikatne. Najlepiej smakują dnia następnego :)
Składniki :
Masło roztapiamy w garnuszku i pozostawiamy do ostygnięcia. W jednej misce mieszamy suche składniki : mąka, migdały, proszek, sodę, skórkę pomarańczową. W drugiej mieszamy mokre składniki : sok, mleko, jajko i roztopione masło. Suche i mokre składniki łączymy razem, mieszając do połączenia ale robimy do niedbale. Im więcej grudek tym lepsze muffiny.
Smacznego :)
Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor
Przepisy znanych
Tutaj zaglądam
Tagi
|